Moje Bollywood Story – Mój Bollywood Dance ! Taniec

Na początku był taniec. To właśnie dla niego chciałam jechać do Indii. Żeby się szkolić, żeby być lepszą, żeby poznać podstawy. Jak już pisałam w poprzednich postach to jest coś co uwielbiam, coś co czuje. Tańcząc do muzyki indyjskiej nie mam żadnych zahamowań, barier, tylko daje się ponieść. I udało się, byłam, szkoliłam się. Co więcej miałam ogromne szczęście ćwiczyć z najlepszymi tancerzami i choreografami z branży Bollywood. Wciąż nie mogę w to uwierzyć.

IMG_1756Pierwszą serię warsztatów miałam z niesamowitym choreografem Kumarem Sharmą tancerzem, choreografem i piosenkarzem. Specjalizuje się w  klasycznym tańcu hinduskim – Kathak.   Tworzył choreografie do wielu popularnych programów w telewizji Indyjskiej. Współpracował ze słynnymi gwiazdami świata Bollywood m. in. z Maudhri Dixit. To było na prawdę szkolenie z moich snów – uczyć się od tak niesamowitego człowieka i to jeszcze indywidualnie u niego w domu w jego prywatnej salce :) wow

Odwiedźcie koniecznie jego konto na instagramie: kumar1sharma

 

Drugie zajęcia miałam z asystentka wielkiego choreografa Vishnu Deva, Namrata Purohit profesjonalistka w każdym calu. Vishnu Deva tworzył choreografię do moich ulubionych piosenek Bolliwoodzkich! To niesamowite oglądac coś jarać się a potem poznać twórcę, po prostu czad!!! Namrata natomiast ma prace moich marzeń. Co dziennie albo trening do nagrań albo nagranie do teledysku. I tak od 6 lat tańczy u boku największych gwiazd. W tym czasie kiedy tam byłam przygotowywała się do występów z Aishwaryą Rai!!! Kto nie zna Aishwari niech się wstydzi! Info tu.Co więcej uczyła mnie choreografii z filmu Bajario Mastani do piosenki Pinga, w której sama występowała!!! Ale szał :) Niezwykle trudna i energiczna choreografia, bardzo się starałam łapać o co chodzi i jakoś mi to wychodziło. Z Namrata miałam dwa czterogodzinne treningi. To co wydarzyło się na drugim, po prostu przerosło moje najśmielsze marzenia.

IMG_2170                                IMG_2171
Przychodzę na umówiona godzinę a tam na sali jacyś inni tancerze oraz choreograf Vishnu Deva! Pomyślałam, że widocznie jeszcze nie skończyli a tu nagle Namrata woła mnie na środek… Zdziwiłam się, no, ale podeszłam do niej, a tu nagle jakaś inna tancerka odzywa się do mnie, że dużo o mnie słyszała… O mnie – zdziwiłam się, od kogo? Okazało się, że Namrata powiedziała wszystkim, że jestem dobra, szybko się uczę i warto mnie zobaczyć. Aaaaaa czujecie to ???? Po 10 godzinnym treningu ekipa rewelacyjnych bollywoodzkich tancerzy czeka razem z choreografem, żeby mnie zobaczyć. No po prostu myślałam, że zemdleję. I tak stanęłam na środku sali gotowa do pokazania tego co się uczyłam dzień wcześniej… W głowie miałam dwie myśli ‚ bez paniki jak by co i tak ich już więcej nie spotkasz’ ale była tez druga   ‚Anita to jest to o czym marzyłaś całe życie, to jest Twoja chwila’ i przepełniła mnie ogromna radość, nie stres, trema, spina tylko przeogromna fala radości i cóż… myślę że dałam czadu 😉 Jestem z siebie dumna, dostałam oklaski, zaczęli mnie nagrywać – cudowne uczucie! Choreograf skomentował że imponujące aaaaaaa Czułam się jak w bajce.

A to ja w choreografii Pinga, nakręcone w Indiach w cudnym stanie Goa. 


Najfajniejsze w tym wszystkim jest to że właśnie tego wymagam od moich uczniów, cieszenia się tańcem i występowania. Nawet nie wiedziałam że w Indiach te umiejętności zostaną sprawdzone u mnie. Chyba zdałam test i teraz z jeszcze większa konsekwencja będę wymagać tego od uczniów, bo nigdy nie wiadomo kiedy będzie ich moment i albo dadzą ciała albo dostaną szanse na sukces.

IMG_1865Dzień przed tymi cudownymi wydarzeniami był równie zaskakujący i rewelacyjny dzień. Poznałam Prabu Deva słynnego hinduskiego aktora i tancerza, Indyjskiego Micheala Jacksona. aaaaaa Uwielbiam tego gościa! Mój przyjaciel po prostu zaprosił mnie na sale i powiedział, że chce żebym kogoś poznała. W ogóle ci moi przyjaciele przez trzy lata odkąd ich poznałam zrobili się poważnymi szychami w branży. I tak jak z nimi rozmawiałam, gdybym przyjechała wcześniej niż w 2016 mogli by nie mieć tylu kontaktów by umożliwić mi realizację moich marzeń. Ja też prawdopodobnie wcześniej nie umiała bym tak z wszystkiego skorzystać i docenić, ale ok wróćmy do Prabu Deva! Kolana mi się ugięły jak go zobaczyłam! Szalone, śledzę go na YouTube od 7 lat a teraz stoję z nim twarzą w twarz na sali tanecznej w Bombaju. Miazga ! Starałam się nie rozpłakać z radości, pogadaliśmy, spytał co taneczne powiedziałam hip hip a on na to ‚może mi coś pokażesz’. Kolejny test – improwizacja . I to nie byle jaka bo przed tancerzem światowego formatu. Zestresowałam się, ale zatańczyłam, chyba mu się spodobało. Początkowa byłam przerażona co ja zrobiłam, że trzeba było tańczyć lepiej a ja się pewnie ruszałam jak mapet, ale mi przeszło. Jestem z siebie dumna że nie szukałam wymówek tylko stanęłam na środku i powiedziałam DJ dajesz nutę hahahah szał. Nie do uwierzenia jak teraz o tym myślę.

Nie obyło się również bez wspólnych dancow z moim przyjacielem aktorem Vibhu tu postawiliśmy na zabawę, ale tak się złożyło ze tuż po naszym treningu poznaliśmy słynnego reżysera, zjedliśmy z nim lunch mój drugi przyjaciel Chintan kręci z nim obecnie film i przejazdem zatrzymał się w Bombaju a my akurat mieliśmy czas i się spotkaliśmy. Szaleństwo. Co więcej reżyser chętnie obejrzał nagranie jak tańczę p. Cudowne uczucie, bo to widać czy ktoś się zainteresował czy tylko ogłada z grzeczności. Na prawdę, w skupieniu obejrzał 4 minutowy układ! Niektórzy moi znajomi tyle nie wytrzymali.

Warto marzyć i sięgać po te marzenia, nie ma piękniejszego uczucia. Jak to mobilizuje i nastraja. Mówię Wam czas płynął zupełnie inaczej w Indiach, wszystko działo się samo, bez presji, stresu. Po prostu płynęłam. A jak mi jest teraz fajnie że mogę się tym z Wami podzielić ! Jak zwykle zapraszam na FB do komentowania. Dajcie znać czy post Was zaciekawił . A i zapraszam na snapchata filozofitanita 😉

Pozdrawiam


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *