Gwiazda Bollywood – czyli dance w Cieszynie. Taniec

Tańczę odkąd pamiętam. Kocham to i nie wyobrażam sobie życia bez tańca. Jako instruktor pracuje od 8 lat. Początkowo miałam kilka grup w tygodniu teraz mam średnio 6 – 7 grup dziennie Niezły wycisk. Od zeszłego roku całkowicie oddałam się pracy instruktorskiej i przestalam sama występować. Wydawało mi się, że to naturalna kolej rzeczy i że jestem z tym ok. Na prawdę uwielbiam swoją pracę, życzę każdemu żeby miał takie szczęście robić to co kocha. Niestety wpadłam troszkę w rutynę i prowadzenie zajęć przestało mnie już tak cieszyć. Czułam się zmęczona i zniechęcona do wszystkiego – może to też wpływ jesieni… nie wiem, generalnie struny głosowe zaczęły siadać i po prostu czułam się gorzej. Aż któregoś razu dostaję wiadomość na FB od starego znajomego :

Anitko…cześć

od razu przechodzę do rzeczy

w tym roku w listopadzie mija 10 lat odkąd moja stopa wykonała ruch taneczny..i z tej okazji robie benefis artystyczny…z udziałem osób, które w szczególny sposób były obecne w moim życiu artystycznym..Ty oczywiście jesteś symbolem etapu bollywoodzkiego

dlatego byłoby mi niezmiernie milo gdybyś zechciała ze mną zatańczyć BOLLYWOOD

 

Jak mnie to rozbawiło, jestem symbolem bollywoodzkiego etapu czyjeś kariery hahaha urocze. Jak mogłabym się nie zgodzić.  Poza tym Bollywood Dance – taniec z indyjskich filmów, kiedyś napiszę o tym więcej, ale jest to coś co czuję, kocham, uwielbiam! Ta muzyka po prostu mnie porywa i sprawia nieopisaną radość. Nie myślę co robie tylko tańczę, całkowicie poddaje się muzyce.

Mój znajomy to Dawid Bawor i obecnie mieszka w Cieszynie. Tam też miał wydarzyć się jego benefis. Nie mieliśmy się jak wcześniej spotkać więc dopiero w dniu uroczystości stanęliśmy razem o 10.00 przed lustrem i zaczęliśmy tworzyć układ. Na szczęście poszło gładko, wspomnienia z przeszłości plus kreatywne nowości – układzik był gotowy. Całe wydarzenie było na prawdę profesjonalnie przygotowane. Scena, sala, oprawa techniczna, kamery, pełen profesjonalizm. Na scenie występowali uczniowie i klienci Dawida plus znajomy i przyjaciele. Ciepła i przyjazna atmosfera, wspierająca publiczność, tego się nie da opisać, energia była niesamowita!

Muszę powiedzieć, że bardzo mi tego brakowało, przygotowania, adrenalina i oczekiwanie tuż przed rozpoczęciem pokazu a potem show, reakcje publiczności to jest po prostu rewelacyjne!!! Wspaniałe emocje. Czułam, że żyje! Kiedyś to było moja codzienność i w ogóle tego nie doceniałam. Teraz, gdy po czasie znów mogłam to doświadczyć zupełnie inaczej do tego podeszłam. Delektowałam się oczekiwaniem a nie spinałam, czy to już, czy wyjdzie jak wyglądam itd. Po prostu cieszyłam się tym co się dzieje i rewelacyjnie się przy tym bawiłam.

Mało spałam w noc przed podróżą do Cieszyna i w nocy po pokazie również nie mogłam zasnąć. Byłam pewna, że na następny dzień będę nie przytomna a już strach myśleć o kolejnym tygodniu pracy. Jak ja to ogarnę po nieprzespanym weekendzie?! A tu szok następny dzień mam mnóstwo energii, poniedziałek aż mi się chce iść do pracy, wtorek, środa wszytko gładko płynie, czartek energia trwa. Dzieciaki się angażują w zajęcia jak nigdy, pomysły same przychodzą mi do głowy, dawno nie miałam tak udanego tygodnia w pracy! Nie wiem dokładnie co się wydarzyło, czy to występ, towarzystwo, publiczność, ja w roli gwiazdy bollywood a może wszystko na raz, tak mnie naładowało, że do tej pory się uśmiecham jak o tym myślę.

Jestem ogromnie wdzięczna za to doświadczenie, właśnie tego potrzebowała moja dusza. W tym tygodniu tyle cudownych rzeczy się wydarzyło, że szok. Wyklarowały się kolejne kreatywne projekty i pomysły. Wszystko ładnie się układa, chce się żyć.

A jak Wy ładujecie swoje baterie? Co Wam dodaje energii i chęci do podejmowania codziennych wyzwań? Życzę Wam jak najwięcej okazji do takiego ładowania baterii. A i pamiętajcie wszytko jest możliwe! Swoją drogą, 3 lata temu nagrałam z Dawidem filmik – krótki układzik, on go od razu opublikował a ja wtedy pomyślałam, kurcze jak bym mogła zatańczyć to jeszcze raz zrobiła bym to lepiej i dadadam mówisz masz! Tak po prostu jest, trzeba być tylko przygotowanym na taką sytuacje. Czy zatańczyłam tym razem lepiej? Nie wiem, sami ocenicie bo będzie nagranie 😉 ale miałam okazje i ją wykorzystałam. Ślę wszystkim którzy to czytają ogrom pozytywnej energii!!! Niech moc będzie z Wami szukajcie swoich
„ładowarek” powodzenia!

mini foto relacja :

12274378_1199781313370088_8003597152688921283_n  12316637_1199781043370115_4418568047256845163_n 12336088_1200805569934329_1588178041_n 12319238_1200805539934332_923672525_n

filmik z 2012 :)

Pozdrawiam !


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *