Co u mnie, czemu się nie odzywam i jakie są właściwie plany… Off Topic

Ostatnie 3 miesiące były na prawdę interesujące. Zmieniam o 180 stopni swoje życie i miałam okazję się do tych zmian przygotować, chociaż nie wiem czy można się na to wszystko co się u mnie dzieje przygotować… w każdym razie… bloga zaniedbałam bardzo, jeden post na trzy miesiące?! No wiem słabo… Ale dodawanie wpisów nie jest takie proste, jeszcze w dobie instagrama i snapchata, kiedy po prostu sięgasz po telefon, nagrywasz i wszyscy wiedzą o co chodzi. Jest to wygodne, a że działo się dużo łatwiej mi było na komunikację w formie video. Nie mniej nie chce rezygnować z bloga ponieważ forma pisana też mnie cieszy. Wiem że 90 % obserwujących nie czyta postów tylko woli patrzeć na video i zdjęcia, ale jak to często powtarzam to co robię robię dla siebie, a że mnie to cieszy to pisać będę. A nóż ktoś sobie z zaciekawieniem przeczyta bo nie posiada insta lub snapa (Chryste są tacy ludzie??? hahaha) !

To tak w skrócie: W wieku 29 lat, trzy lata po ślubie zamiast rodzić dzieci i być przykładną żoną i panią domu postanowiłam zrezygnować z bezpiecznej i dobrej pracy instruktora tańca i wyjechać do Indii w celu realizacji moich najskrytszych marzeń – pracy przy prawdziwych bollywoodzkich produkcjach filmowych jako tancerka. Tak to wygląda… połowa moich znajomych uważa, że zwariowałam druga połowa jest zainspirowana i gorąco kibicuje. W tam samym czasie mój ukochany mąż realizuje się w Kanadzie, więc na razie jadę do Bombaju sama. On dołączy do mnie prawdopodobnie w Grudniu, wszystko jest w fazie ustaleń.

Po raz pierwszy od 8 lat nie mam planu co będzie dalej. Mniej więcej wiem czym się zajmę, jakie kroki podejmę i co będę w tych całych Indiach robić, ale szczegółów nie znam… poddaje się sile wyższej i ufam, że wszystko ułoży się w zgodzie z Kosmicznym planem i duchowym przewodnictwem. I wiecie co… dobrze mi z tym, bez kitu, na prawdę czuję moc i wiem, że robię dobrze. Jakiś wewnętrzny głos mnie woła ‚Anita leć to jest to co Ci jest pisane’ . 

IMG_2707  IMG_1248

Grzegorz, mój mąż, wyjechał w czerwcu więc wakacje spędzałam sama. Było ciężko, ale jestem wdzięczna za ten czas bo miałam okazje pobyć ze sobą i lepiej siebie poznać. Miałam też okazje stęsknić się za moim ukochanym, więc gdy nadarzyła się okazja wyjazdu do Kanady skorzystałam z niej od razu. Spędziliśmy razem cudowny czas, jak drugi miesiąc miodowy, poważnie. Nasz związek wszedł w jakąś kolejną dojrzalszą fazę, więc nie martwię się przyszłością bo wiem, że choćby nie wiem co się działo mamy siebie. Trzecią rocznicę ślubu spędzaliśmy nad Niagarą. Romantyczna kolacja z widokiem na wodospady, przejażdżka diabelskim kołem i podziwianie fajerwerków, spacer malowniczymi alejkami to tylko fragmenty całego romantyzmu i tego co się tam działo. Jak tylko będę mieć przypływ natchnienia chętnie Wam o tym napiszę. Na razie możecie to obejrzeć na moim kanale youtube: Filozofit Anita YT

Tym czasem kończę, dajcie znać czy jesteście zainteresowani jakimiś wpisikami z ziemi Indyjskiej :) :) :) oczywiście relacje live z moich podróży na snapie filozofit_anita zapraszam!

także tego pozdrawiam i trzymajcie za mnie kciuki !!!

IMG_3477

 


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *