Słów kilka o Social Media – czyli dlaczego mnie nie było… Motywacja

Zdarzyło Ci się od razu po przebudzeniu sięgnąć po telefon? Budzisz się i na dzień dobry bombardujesz swój mózg milionem nowych informacji. Ten jest na wakacjach, ta schudła,  Ci byli wczoraj na imprezie, nowa afera w rządzie, tamci się rozwodzą a ten oświadczył się tamtej. Odpiszesz na kilka mniej lub bardziej ważnych wiadomości, sprawdzisz lajki i komentarze pod Twoim ostatnim postem i tak mija Ci 20 minut… nareszcie wstajesz jak zombi i wyznaczasz sobie ambitny cel by przetrwać jakoś ten dzień. Potem nie wiadomo dlaczego czujesz się zmęczony i zestresowany.

 

Smartfony są teraz w pewnym sensie częścią nas. Wielu ludzi nie wyobraża sobie dnia bez telefonu, bez bycia dostępnym, bez bycia na bieżąco. Z jednej strony to niesamowite, żyjemy w czasach w których prawie za darmo możemy pogadać z kimś kto jest na drugim końcu świata, w kilka sekund można przelać pieniądze lub wysłać istotne pliki, to naprawdę wygodne i użyteczne. Z drugiej strony ciągłe podpięcie do sieci sprawia, że zapominamy o tym aby faktycznie przeżywać to co nam się przytrafia. Zamiast cieszyć się momentem sięgamy po telefony, cykamy fotki i nagrywamy relację na insta. Pijąc z kimś kawę cały czas do ręki mamy przyklejony telefon i często prowadzimy kilka rozmów równocześnie, niby nie ma w tym nic złego, ale czy nie pokazujemy w ten sposób, że nie ma nas tu na 100 procent… trochę Cię słucham a trochę nie…

person-3547740_640

Właśnie to mi się przytrafiło jakiś czas temu… czułam, że żyje w ciągłym napięciu, że niby spędzam z kimś czas, ale nieustannie zerkam na telefon, sprawdzam ilość wyświetleń danego posta, lajki pod fotkami i komentarze. Zobaczyłam, że mój nastrój jest uzależniony od internetowych reakcji moich obserwatorów, od tego co się aktualnie dzieje w sieci. Że tracę cały poranek na przeglądanie stron, oglądanie różnych filmików i przeżywanie rzeczy, które właściwie mnie nie dotyczą i w konsekwencji wstaję zmęczona i zestresowana. Kiedy zdałam sobie z tego sprawę powiedziałam kategoryczne  STOP! Nie jestem zainteresowana tego typu funkcjonowaniem, to nie dla mnie.

 

Jako człowiek, który od lat pracuje nad sobą i się rozwija zrobiłam eksperyment: co się stanie jeśli stuprocentowo odetnę się od mediów społecznościowych, przy czym sto procent to sto procent, a nie jakaś ściema.  Zero odwiedzin, dodawania zdjęć, postowania czy nagrywania filmików. Na początku było dziwnie, miałam ten chory odruch odpalania automatycznie Facebooka jednak konsekwencja i zauważanie tych tendencji sprawiło, że przerwy we włączaniu się do sieci były coraz dłuższe.

Upewnij się, że jesteś szczęśliwy w prawdziwym życiu a nie tylko w social mediach

Lewis Howes

Dużo czasu zajęło mi również pozbycie się potrzeby dzielenia się wszystkim co się u mnie dzieje. Ładne zdjęcie czy ciekawe przemyślenia mogę zachować dla siebie i swoich bliskich. Tak naprawdę liczy się przeżywanie i obecność a nie sieć i opinie innych. Prawdziwe szczęście może dać bycie tu i teraz, nie rozpamiętywanie przeszłości, nie martwienie się o przyszłość tylko prawdziwe zatopienie się w teraźniejszości. W końcu ‘w życiu piękne są tylko chwile’ więc zamiast je tracić na sprawdzanie co dzieje się obecnie w sieci, warto poświęcić je dla siebie i swoich bliskich.

 

Eksperyment uważam za bardzo udany. Czasowe odłączenie się od sieci sprawiło, że wydłużył mi się dzień. Miałam też dużo więcej wolnego czasu i energii. Zrobiłam się też dużo spokojniejsza. Teraz świadomie wracam do aktywności, bo tak naprawdę to ja lubię instagram i fejsa :). Cieszy mnie  że mam możliwość wyrazu, powiedzenia czegoś, zainspirowania kogoś.

 

To co chciałam przez ten tekst przekazać to to, że korzystanie z portali społecznościowych powinno być ŚWIADOME. Szanuj swoich przyjaciół i kiedy rozmawiasz z nimi twarzą w twarz odłóż telefon i pokaż im że są ważni. Ciesz się chwilą a udostępnienia i hasztagi zostaw na później. Obserwuj ludzi, którzy Cię inspirują i motywują a tych drażniących i negatywnych po prostu usuń to tylko jedno, max dwa kliknięcia.

photo-by-rawpixel-on-unsplash

 

Dziękuje za uwagę do usłyszenia wkrótce !


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *