Rozstanie, kolejna przeprowadzka – kryzys był blisko Motywacja

Jestem w nowym mieszkaniu … znowu. Cieżko mi tu znaleść stabilność, coś do czego byłam tak bardzo przywiązana mieszkając w Polsce. Przez ostatnie trzy tygodnie był przy mnie mój mąż – Grzegorz, miłość mojego życia. Było cudownie miałam dużo pracy, ale tez mnóstwo czasu dla niego.

Bycie razem po takiej rozłące jest niesamowite. Bałam się, że może nas to oddalić okazało się, że jest zupełnie na odwrót. Rozłąka zbliżyła nas do siebie i uświadomiliśmy sobie jak bardzo się kochamy. Pokazałam mu ciekawe miejsca w Bombaju, odwiedziliśmy Goa – turystyczną cześć Indii. Bawiliśmy się rewelacyjnie.

Nastał niestety moment rozstania, bo na razie nie wymyśliliśmy jak to zrobić żeby być cały czas razem. Wiec znów zrobiło się nerwowo, tego samego dnia dowiedziałam się ze muszę się wyprowadzić z mieszkania w którym jestem, plus kilka innych nerwowych informacji..

Kryzys był bliski, miałam ochotę się rozpłakać spakować i wrócić z Grzegorzem do Polski. Ale postanowiłam że dam radę, coś wymyślę, nie będę się teraz tym martwić tylko spokojnie spędzę ostatni wieczór z moim mężem.

Wszystko się ułoży w końcu coś mnie tu przyciągnęło, realizuje swoje marzenia plus buduje swoją przyszłość, by żyć na swoich własnych zasadach. Damy radę, ja dam radę. Przypomina mi się co zawsze powtarzałam moim uczniom na treningach gdy łapał ich kryzys ‚ czy jak będziesz się irytować, płakać to nauczysz tego? Nie! To uspokój się, weź oddech i spróbuj jeszcze raz.’ Zdarza mi się powiedzieć coś mądrze czy płacząc znajdę rozwiazanie problemu? Nie, muszę się zwyczajnie uspokoić i pomyśleć.

No i znowu podziała się magia, nawet nie musiałam szukać rozwiązania w ciągu dwóch godzin miałam zapewnione nowe mieszkanie, a dziś dowiedziałam się ze wystąpię na jednej scenie z bogiem Bollywoodu, nie chce zapeszać, ale trzymajcie kciuki bo wydaje mi się, że wszyscy go znacie.

Just chill just chill pamiętajcie wszystko co się dzieje nie dzieje się Tobie lecz dla Ciebie 😉 stawiając czoła nerwowym sytuacja rozwijasz się i uczysz. Czasem wystarczy się po prostu nie spinać tylko zrelaksować i zaufać ze wszystko ułoży się w zgodzie z Boskim planem.

Pozdrawiam!


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *