Byle do Piątku Motywacja

Siedzę w pięknym kurorcie turystycznym La Pondy, w malowniczej miejscowości Pondicherry na wschodnim wybrzeżu Indii. Patrzę na ocean indyjski, nad głową szeleści mi palma, typowy dzień w pracy.

img_1703

Zostało mi nie całe półtora tygodnia do końca podróży. Tak się bałam, jak to będzie, czy się odnajdę, co z moim mężem, czy zostanę w kontakcie z przyjaciółmi, było dużo wątpliwości. Jak się okazało wszystko to zupełnie nie potrzebnie.

Przyjazd do Indii był najlepszą decyzją w moim życiu. Nie umiem nawet opisać jak bardzo jestem wdzięczna. O tym będzie jednak w ostatnim poście z Indyjskiego lądu. W tym chce tylko po raz kolejny napisać że życie powinno być ekscytującą przygodą. Czemu to tak często to powtarzam ? Bo widzę w moim otoczeniu mnóstwo znudzonych, smutnych i nieszczęśliwych ludzi którzy utknęli w jakimś modelu życia i wydaje im się że to tak musi wyglądać. Praca której nie lubią, związek który ich nie cieszy, znajomi z którymi nie mają juz wspólnych tematów i ta mantra która mnie wyprowadza z równowagi – byle do piątku. Przypominam sobie wtedy siebie z przed kilku lat jako ekspedientka w zakładzie szewskim – byle do 17 (Zapraszam do przeczytania pierwszego wpisu, który powinien być podpisany ‚moja historia’ )

Świat w którym żyjemy daje nam niesamowite możliwości. Trzeba je tylko dostrzec i umieć wykorzystać. Nie można pozwolić na to żeby życie nam przeciekło przez palce! Uważam że lepiej spróbować i żałować niż żałować że się nie spróbowało. Żyć na maksa, doświadczać, bawić się i rozwijać. Da się mieć pracę którą się lubi, udany związek i pozytywne otoczenie. Trzeba tylko chcieć i być gotowym po to sięgnąć. Na prawdę jedyne co nas ogranicza to nasza wyobrażenia i lenistwo.

Jeżeli gość który urodził się bez rak i nóg umie się samodzielnie ogarnąć w życiu , prowadzi wykłady motywacyjne i ma piękną pełnosprawną żonę i dzieci to z całą pewnością możemy powiedzieć że wszystko jest możliwe (Nick Vujicic).
Dlatego, cytując uroczą parodie reklamy środka przeciw bólowego: ‚weź niepi%#$%# uśmiechnij się i żyj.’ Ja wiem że czasem lepiej taplać się w swoim bagienku brudnym i śmierdzącym, ale znanym niż wyjść na obcą i ‚niebezpieczną’ polanę. Takie wyjście wymaga odwagi, wysiłku i poniesienia pewnych kosztów, a nie każdego na tą odwagę stać i nie każdemu się chce to robić. Przecież byle do piątku jest dobrze tak jak jest.

Widzę, że dzięki mojemu gadaniu w kółko tego samego, pewne osoby zdecydowały się dokonać zmian w swoim życiu i sięgnąć po swoje marzenia. Dlatego jeżeli chociaż jedna osoba z tych wszystkich które to czytają poczuje przypływ mocy by zrobić długo odwlekamy krok ‚w kierunku swojej polany’ uznam to za sukces.

Pozbawiam z mojej bajkowej krainy i życzę Wam odwagi i energii do życia które będzie Was cieszyć.

img_1741


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *